Jeden z Fanklubów muzyki gitar elektrycznych lat 60 -
Toronto Shadows Club.
Sprzęt akustyczny jaki można oglądać na fotografiach z lat 60, taki na jakim zespół
The Shadows wówczas grał,
dokonując mnóstwa wspaniałych, przebojowych
nagrań, a którego covery przez wiele lat rozbrzmiewały także w klubach polskich i radio. Dziś
aby je usłyszeć trzeba dotrzeć do Fanklubu lub kolekcjonerskich zbiorów płytowych.
Muzyka zespołu, czystobrzmiąca, rytmiczna, melodyjna, łatwo wpadająca w ucho i rozpoznawalna przez
charakterystyczne brzmienie, wspomagane efektem echa i pogłosu i szczególnej, wirtuozerskiej gry solowej
Hanka Marvina.
W większości wykonywana na Fenderze Stratocasterze, specjalnie z Ameryki sprowadzonym dla niego przez
Cliffa Richarda. Dziś instrument ten jest własnością
Bruce Welcha.
Muzyka zespołu, styl ma wielu, wspaniałych naśladowców lecz jej liryczny głos
acz zdecydowanie brzmiący nie osiąga wyżyn modelu aktualnych trendów. I choć
Hank Marvin zaszył się w Perth
pracując w zaciszu własnego studia, stroniąc już od wielkich estrad to założyciel zespołu
The Shadows,
Bruce Welch do dziś, wraz ze swymi muzykami odwiedza światowe Fankluby,
podtrzymując tradycje brzmienia w składzie instrumentalnym, od początku, konsekwentnie lansowanym przez zespół. A jego model -
także w innych stylach: trzy gitary, perkusja - funkcjonuje do dziś.
Jeden, jedyny raz można było usłyszeć ich w Polsce na żywo - w 1965 roku, w Warszawie.
Będąc zdecydowanym fanem tej muzyki i zespołu cieszę się, że poprzez fanów, przyjaciół
mam możliwość odświeżenia tego muzycznego w skali światowej ewenementu. Poniekąd mam wgląd na działalność
Toronto Shadows Club poprzez mojego przyjaciela -
Ryszarda Wilka -
Pięciu znad Wisły - będącego cały czas w
zdecydowanej jego bliskości. Mam nadzieję, że dla fanów tej muzyki swoistego rodzaju perełką
będzie materiał z Shadowmanii 2006, za który
Ryszard ! bardzo Ci dziękuję !!..
Masz to szczęście, że z muzykami tego kultowego zespołu możesz porozmawiać, z tymi z którymi
najpiękniejsze lata młodości fanów
The Shadows najtrwalej zapisały się w naszej pamięci ...